poniedziałek, 20 czerwca 2016

Od czego zacząć dbanie o włosy?



     Myślę, że mój wpis pomoże osobom, które nie wiedzą od czego zacząć walkę o swoje piękne włosy. W walce o moje włosy, pomagały mi wpisy niektórych dziewczyn na blogach a najbardziej każdej z nas znanej - Anwen. Po przeczytaniu każdego wpisu, aby wiedza mi nie umkła, prowadziłam zeszyt w którym umieszczałam moje zapiski i rozmyślenia co do rozpoczęcia dbania o włosy.

     W moim życiu przełomem w dbaniu o włosy stała się trudna sytuacja w szkole. Co by tu mówić wiele, musiałam jakoś poczuć się pewniej i wracając do domu ze szkoły, zamiast myśleć o głupotach brałam się za włosy. Myślę że każdy na stres i problemy ma swój złoty i nie zawodny środek. Moim lekarstwem były włosy. Każde zmiany na lepsze dawały mi większą pewność siebie a tym samym były idealną motywacją w walce.


A więc od czego zacząć pielęgnację?


1. Regularne podcinanie i zabezpieczanie końcówek serum.



   To według mnie najważniejsza zasada jaką musimy obrać na początku walki. Musimy pozbyć się wszystkich zniszczeń aby nie pięły się już ku górze. Rozumiem, ciężko jest ściąć włosy, szczególnie wtedy, gdy chcemy je zapuścić i cieszyć się długą piękną taflą błyszczących się włosów. Sama płakałam po stracie aż 5 cm długości swoich włosów. Teraz jednak myślę, że dobrze zrobiłam. Konieczne jest później regularne ścinanie końcówek, gdy zobaczymy, że nasze włosy zaczynają robić się zniszczone, końce będą wysuszone i będą się ciągle plątać. 

 Następnie, koniecznością jest również to, że musimy zabezpieczać końcówki serum. Najtańsze i najbardziej dostępne mamy sera w chociażby biedronce. Ochroni nam włosy przed mechanicznymi urazami i zabezpieczy dzięki emolientom w składach. Takie ja obecnie używam: 




2. Równowaga PEH




Postawiłam ją na drugim miejscu, ponieważ na początku ciężko nam będzie ogarnąć wszystko. Ale, gdy nauczymy się ile potrzeba i gdzie znajdziemy odpowiednią ilość humektantów, emolientów i protein, będzie nam o wiele wiele lepiej o wszystko zadbać. Niedawno pisałam o równowadze PEH na swoim blogu więc odsyłam Was do niego klik



3. Dobranie odpowiednich akcesoria do włosów 



Tutaj na pewno będziemy musiały zrezygnować moim zdaniem z plastikowych grzebieni, prostownic, lokówek, suszarek z gorącym nawiewem. Musimy również wszystkie gumki do włosów z metalowymi elementami wyrzucić, bo one tylko miażdżą nasze włosy, wyrywają je i niszczą. Dlatego ważne jest aby zmienić wszystkie te rzeczy, by nie niszczyły nam już włosów. Także musimy dobrać odpowiedni grzebień do naszych włosów. Na pewno do włosów kręconych przyda się grzebień z szeroko rozstawionymi zębami, aby rozczesać włosy przed myciem. Do falowanych włosów jak i do prostych również inny. Moim ulubionym czesadłem jest szczotka z włosiem dzika. Uwielbiam ją pod każdym względem.




4. Analiza składów kosmetyków




  Tutaj mamy do czynienia z czymś, co mi ciągle sprawia kłopot - czyli analiza składów. Co prawda w domu, po zakupie kosmetyków siadam z laptopem na kolanach i nowym kosmetykiem w ręce i pytam wujka google co znaczy dany składnik w kosmetyku. Nie mam swojej ulubionej strony, na której analizuję każdy składnik, po prostu każdy wpisuję oddzielnie w googlach. Nie jest to też dobre rozwiązanie moim zdaniem. Bo jeżeli jesteśmy w drogerii, widzimy nowy kosmetyk o którym jeszcze nie słyszałyśmy a nie mamy internetu w telefonie, no cóż, ciężko rozszyfrować co tam w środku tak na prawdę jest. Producent na każdym opakowaniu może pisać co chce i obiecywać, jednak po analizie składu wiemy z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Próbowałam zatem uczyć się chodź tych najprostszych składników. Czyli mniej więcej co powinien mieć łagodny szampon, które alkohole szkodzą nie tylko włosom ale i całej skórze a które są dobre. 




5. Odpowiednie mycie włosów



Tutaj musimy nauczyć się jednego, mianowicie myjemy skórę głowy a nie całe włosy. włosy możemy myć odżywką, jednak skóra głowy jest inna od całej reszty. Dlatego też, przy zakupie szamponu do włosów, kierujmy się tym, czy nasza skóra głowy jest przetłuszczająca, ma łupież lub po prostu jest sucha lub normalna. Szampon kupujemy do skóry głowy a nie całych włosów. Ważne jest również mocne oczyszczanie skóry i całych włosów raz w miesiącu, lecz do codziennego mycia musimy wybierać szampony z łagodnym składem, np. te dla dzieci.




Mam nadzieję że komuś przyda się mój wpis. Są to moje spostrzeżenia co do początkowego dbania o włosy i na to co warto zwrócić uwagę na początku drogi o piękne włosy. Jeśli jednak coś byście zmieniły lub dodały od siebie - piszcie w komentarzach  :)
   
 Buziaki

piątek, 17 czerwca 2016

Równowaga PEH - Proteina, Humektant i Emolient.




Proteina-
 to nic innego jak białko, czyli budulec naszego włosa. Mogą mieć rożne rozmiary cząsteczek. Najmniejsze i najbardziej wnikające w strukturę włosa są proteiny hydrolizowane, największe zaś będą - te domowe.  Proteiny znajdziemy w jajkach, żelatynie, mleku.  Proteiny znajdziemy również w keratynie, która jest ostatnio bardzo popularna pod względem keratynowego prostowania włosów.  Jeśli w naszej pielęgnacji zabraknie keratyny, staną się one słabe, cienkie i na pewno będą się łamać. Musimy pamiętać aby proteiny stosować w umiarze, nie codziennie a 2-3 razy w miesiącu. 
 Proteiny należy stosować przy obecności humentantów, aby nie przesuszyć włosów.


Humektant -
   to substancja nawilżająca. Dba o nawilżenie naszych włosów poprzez utrzymanie wilgoci we włosie. Cząsteczka humektantów zbiera wszelkie cząsteczki wody. Jeśli nie dostarczymy jej zbyt dużo wody, lub nie zabezpieczymy włosów przed utratą wody emolientami, może ona zabierać wodę z naszych włosów lub skóry. Do humentantów zaliczamy: cukier, miód, jogurt, aloes, mocznik, itd. Jeśli w naszej pielęgnacji zabraknie humektantów, włosy będą po prostu suche i szorstkie. Jeśli zbyt często będziemy nadużywać humektantów, włosy będą zbijać się w strączki, będą wyglądać jak by cały czas były mokre. 
  Zatem aby stosować humektanty i by nie zaszkodziły włosom należy brać pod uwagę wmolienty.


Emolient -
    to substancja, która natłuszcza i chroni nasze włosy przed utratą wilgoci ale ich nie nawilżają. Uelastycznia i wygładza strukturę włosów, zabezpiecza je przed urazami mechanicznymi. Do emolientów zaliczamy przede wszystkim wszelkie oleje. Bez emolientów, nasze włosy będą słabe, nieelastyczne, będą się elektryzować i będą bardziej podatne na zniszczenia. Jeśli na bardzo stosujemy emolienty, nasze włosy zbijają się w strączki, są bardzo błyszczące, co wygląda jak by były nie świeże. 


     Wyżej możecie zobaczyć jak ważny jest każdy składnik w dbaniu o nasze włosy. Nie należy stosować każdego z nich wybiórczo. Należy obserwować włosy pod kątem tego, jaki składnik jest w danej chwili najbardziej potrzebny i tym właśnie karmić nasze włosy. Nie każdy włos lubi dużą porcję humektantów czy protein. Zatem uważajmy, by nie doprowadzić do przeproteinowania lub przenawilżenia.


Aby zacząć dbać o swoje włosy, musimy mieć poza szamponem olej, emolientową i nawilżającą odżywkę a proteiny możemy dostarczać naszym włosom poprzez domowe maseczki lub gotowe maski do włosów. Możemy również zmienić wartości poszczególnych składników w maskach czy odżywkach, dodając niektóre półprodukty.



A w waszej pielęgnacji włosów trzymacie się zasady PEH? 
 Buziaki


czwartek, 16 czerwca 2016

Mydlnica lekarska w pielęgnacji włosów i skóry głowy.



     Mydlnica lekarska, jest to roślina niepozorna. Rośnie ona w Polsce dziko, jak i jest specjalnie uprawiana głównie ze względów leczniczych. Wywar z mydlnicy lekarskiej, nie tylko dobrze się pieni ale i również odtłuszcza. W dzisiejszych czasach jest chętnie wykorzystywana do produkcji szamponów, żeli jak i leków wykrztuśnych.

 Mydlnica na pewno nie sprawdzi się u każdego. Przyda się osobom z przetłuszczającymi się włosami jako płukanka i szampon, włosom wrażliwym jako szampon oraz tym, które są cienkie i oklapnięte jako płukanka - sprawi, że włosy będą odbite od nasady, będą bardziej świeże i wolniej się przetłuszczą. 


  Nie poleca się stosować mydlnicy lekarskiej osobom o suchych, zniszczonych, sztywnych czy szorstkich włosach, które nie przepadają za ziołami ponieważ  zamiast nam pomóc, może tylko sprawić, że włosy będą bardziej przesuszone. 



Jak stosować mydlnicę? 

Płukanka: 

2 łyżki korzenia mydlnicy
2 szklanki wody

Gotujemy mydlnicę 5-10 minut pod przykryciem, przecedzamy, studzimy i płuczemy dokładnie skórę głosy lub/i włosy.

 Efekty: 
włosy wolniej się przetłuszczają, są bardziej puszyste i odbite od nasady. Dzięki temu jest ich więcej a kucyk staje się grubszy. 
Myślę, że nie powinno się jej stosować po każdym myciu, ponieważ jak każde inne zioło może wysuszyć nam włosy.


Szampon:

2 łyżki korzenia mydlnicy
1 szklanka wody

Gotujemy tak jak powyżej. Dla lepszego efektu mycia, możemy dodać do wywaru: żółtko, miód, cytrynę, rumianek ( blondynki ), półprodukty czy olejki eteryczne. 

Szampon ten różni się od normalnego. Mniej się pieni i potrzeba więcej wytrwałości w myciu nim włosów. Polewamy wywarem suchą skórę głowy, masujemy i pozostawiamy na 5 minut. Po tym czasie dokładnie spłukujemy włosy. 

Efekty: 
włosy stają się dłużej świeże.


Mydlnicę lekarską możemy znaleźć w aptekach i sklepach zielarskich. Ja za 50 g opakowanie mydlnicy zapłaciłam 4.50 zł. Moim zdaniem za taką cenę watro wypróbować mydlnicę na swojej skórze :)



Znacie mydlnicę lekarską? Może używałyście produktów ze składnikiem mydlnicy?
Buziaki

środa, 15 czerwca 2016

Niedziela dla włosów 14





          Moja niedziela wypada ostatnio różnie, i chodź powiedziałam sobie, że w sobotę będę zajmować się włosami, to w praktyce wygląda to całkiem inaczej.

      Ostatnio postanowiłam przetestować metodę odżywiania włosów przed myciem, bez nakładania nic po umyciu włosów szamponem. Chciałam sprawdzić, jak będą się prezentować włosy dzięki metodzie OOM - olej, odżywka/ maseczka, mycie.



      Zmoczyłam więc włosy ciepłą woda i nałożyłam na nie olej z prażonych nasion sezamu. Nosiłam olej na głowie z 2-3 godziny i nałożyłam domową maseczkę na włosy.


    Składniki maseczki: żółtko, łyżeczka mąki ziemniaczanej, łyżka mleka, trochę drożdży i cukru. Całą papkę zmieszałam i nałożyłam wszystko na włosy. Zaczynałam nawet od skóry głowy ze względu na drożdże i ich działanie pobudzające wzrost włosów.
Miksturę trzymałam na włosach 40 minut i zmyłam wszystko szamponem Nivea dla dzieci.


      Na włosy dałam odżywkę bez spłukiwania z Joanny z miodem i cytryną oraz dałam serum arganowe z biedronki. Pozostawiłam włosy do naturalnego wyschnięcia. Na noc związałam włosy w koczka ślimaczka. Następnego dnia prezentowały się następująco:


      Są lekko spuszone z powodu deszczu na dworze. Gdyby nie deszcz włosy na prawdę prezentowałyby się ładniej. Rano gdy wstała, rozplotłam włosy. Były mega miękkie w dotyku i lśniące, puszyste ale nie spuszone. Były również dociążone, dlatego nie latały mi w koło mojej głowy. Jestem zadowolona z tej pielęgnacji.


      Od dłuższego czasu stosuję metodę odżywiania włosów przed myciem. Nie sprawdza się to jednak tak dobrze jak przypuszczałam. Włosy przy pierwszym lepszym kontakcie z wilgocią bardziej się puszą mimo stosowania oleju przed myciem. Myślę więc zrezygnować z tej metody, chyba że macie jakieś rady dla mnie? :)


Jak mają się Wasze włoski?
Buziaki

wtorek, 14 czerwca 2016

Jakie pytania zadawałam na początku włosomaniactwa. Cz. 2



   Czy osoby z przetłuszczającymi się włosami mogą stosować olejowanie? 
 Zanim zaczęłam stosować olejowanie; "jak inne dziewczyny mogą nakładać na włosy i skórę głowy coś takiego. Przecież to tylko spowoduje, że włosy będą tłuste. A co jeśli nie zmyję oleju? Będę musiała chodzić z tłustymi włosami!" - Tak parę lat temu myślałam, myliłam się, dopóki nie sprawdziłam i się nie przekonałam na własnej skórze. Olejowanie włosów a szczególnie skóry głowy, to najlepszy pomysł jaki tylko może być. Skóra głowy szybciej może na mnie przetłuszczać tylko z powodów że: Myjemy skórę głowy zbyt mocnym szamponem, ciągle suszymy gorącym nawiewem, zamiast myć chłodniejszą wodą włosy - myjemy za gorącą. Przyczyn może być wiele nadmiernego przetłuszczania. Jednak według mnie, olej może pomoc pozbyć się ciągle przetłuszczających się włosów dzięki nawilżeniu skóry głowy.


   Jak mogę ochronić swoje włosy idąc na basen? Czy podczas kąpieli je niszczę? 
Chlor, który jest na basenie niszczy i wysusza włosy. Częste wizyty na basenie mogą spowodować, że nasze włosy stracą swój kolor ( jeśli są farbowane ), również chlor zniszczy naszą strukturę włosa. Przed wejściem na basen, możemy więc nakładać na nasze włosy maskę, odżywkę, olej, aby zabezpieczyć je w jakimś stopniu przed działaniem niebezpiecznego chloru. Również myślę, że nie powinnyśmy używać suszarek dostępnym przy wyjściu z basenu. Zauważyłam, że nie mają one regulacji temperatury, co skutkuje gorącym nawiewem i dodatkowo powoduje niszczenie i wysuszenie naszych włosów.


   Czy podcinając włosy, przyśpieszę ich porost?
Przez długi okres czasu, sama żyłam w błędzie. Wydawało mi się, że jeżeli będę obcinać często swoje włosy, one szybciej urosną. Prawda jest całkiem inna. Obcinanie końcówek nie ma nic wspólnego z porostem włosów. Jeśli mamy połamane końce, nie widzimy różnicy w przyroście, dlatego, że szybko się wykruszają, urywają podczas czesania i wg. Dlatego lepiej stosować różne olejki, kosmetyki na końcówki, by je wzmocnić a porost naszych włosów zależy od tego jak będziemy się odżywiać i stosować suplementacje i pielęgnacje od wewnątrz i zewnątrz naszego organizmu.


  Czy po miesiącu intensywnej pielęgnacji moje włosy będą ładniej wyglądać? 
Moim zdaniem nie do końca, Wszystko zależy od tego w jakim stanie są nasze włosy. Jeżeli są mniej zniszczone, szybciej zobaczymy dane efekty. Mogła bym powiedzieć, że po paru myciach zobaczymy jakieś zmiany. Natomiast włosy bardziej zniszczone będą potrzebować dużo dużo więcej czasu na regenerację.


 Czy kosmetyki, które sprawdzają się u innych, sprawdzą się i u mnie?
Tak na prawdę wyróżniamy dużo typów włosów, a każdy z typów trzeba pielęgnować w inny sposób. U osób z prostymi i lekko zniszczonymi włosami pielęgnacja będzie wyglądać całkiem inaczej niż u osoby z kręconą, zdrową, bujną czuprynką. Moim zdaniem, warto inspirować się opiniami i spostrzeżeniami innych osób. Należy jednak bardzo uważać i zwracać uwagę na to czy włosy danej osoby, która jest dla nas inspiracją są podobne do naszych. Jeśli tak, to prawdopodobieństwo, że kosmetyki które stosuje sprawdzą się i naszych włosach. 



A jakie Wy zadalibyście pytania? Co dręczyło Was na początku dbania o włosy?
Buziaki

środa, 8 czerwca 2016

Jakie pytania zadawałam na początku włosomaniactwa. Cz. 1



   Na początku przygody z włosami miałam wiele pytań, które nie dawały mi spokoju. Dlatego pomyślałam, że opiszę Wam pytania, które męczyły mnie przez długi czas :) Cały wpis podzielę na 2 części, aby nie zanudzić i by każdy mógł dotrzeć do końca :D


Dlaczego moje włosy nie rosną? 
   Wydawało mi się, że włosy stoją miejscu. Że w ogóle ani grama nie urosły przez poprzedni miesiąc. Nie rosły z powodu złego stanu końcówek. Same mi się wykruszały bo były w bardzo złym stanie. Postanowiłam je skrócić i pozbyłam się 5 cm włosów. Płakałam strasznie ale dopiero wtedy zobaczyłam że naprawdę rosną :)
  Przyczyny nie rośnięcia włosów u wielu dziewcząt mogą być też całkiem inne. Jeśli końcówki są zdrowe ( nie kruszą się same, nie są wysuszone i strasznie zniszczone ), dobrze się odżywiamy, czujemy się fantastycznie, stosujemy preparaty na porost a nasze włosy mimo to nie rosną, moim zdaniem należy wybrać się do lekarza aby zrobić konkretniejsze badania.


Jak mam stosować wcierkę? 
   Wcierki stosujemy najczęściej po myciu włosów na skórę głowy. Podczas wcierania wykonujemy masaż, aby pobudzić krążenie a tym samym ułatwić wchłanianie składników produktu. Ale jeśli mamy przetłuszczającą się skórę głowy ( jak ja ), należy taki zabieg wykonywać przed myciem włosów lub nie codziennie wcierać. Takie produkty stosujemy najczęściej przez miesiąc i dopiero wtedy widoczne są jakieś efekty.


Jak moja dieta, witaminy i inne kuracje wewnętrzne działają na moje włosy? 
   Zauważyłam ostatnio jakąś reklamę w której mowa była o tym, że suplementy diety sprawiają, że włosy przestają się łamać, końcówki są scalone a całe włosy bardziej nawilżone i błyszczące. Dla mnie jest to totalna bzdura. Myślę że kuracje stosowane od wewnątrz na włosy nie dadzą mi takich efektów. Co prawda, te nowe włoski które mi urosną jak i nowa reszta włosów, która podrośnie na pewno będzie w lepszym stanie od pozostałych.  Włos jest martwą strukturą i niektóre kosmetyki a szczególnie te z silikonami mogą wizualnie poprawić stan naszych zniszczonych końców ale nie ich scalić. Należy zatem bardziej pielęgnować całe włosy kosmetykami, które na prawdę im pomogą i przy dłuższej pielęgnacji sprawią, że włosy będą wyglądać o wiele wiele lepiej. Moim zdaniem do nasza dieta w głównej mierze odpowiada za to, w jakim nowe włosy, które urosną będą stanie.


Czy opłaca się zapuszczać cienkie i rzadkie włosy? 
   Moje włosy na początku włosomaniactwa były w opłakanym stanie. Postrzępione piórka, których jest dosłownie 3 na x. Pomyślałam, jestem skazana na włosy, które będą mi sięgać do łopatek albo i nie, bo takich rzadkich włosów nigdy nie uda mi się zapuścić. Nie mierzyłam wtedy ile miała objętość kucyka ale obliczam, że metr pokazał by nie więcej jak 5 cm. Dzięki swojej zawziętości zyskałam 9 cm objętości kucyka i jak do tej pory zapuściłam całkiem długie włosy.
   Dużo jest jednak dziewcząt, które mimo starań o zagęszczenie włosów, ciężko je zagęścić, ponieważ z natury są rzadkie i takie pozostaną. Moim zdaniem, włosy których wizualnie jest mało, są zdrowe, błyszczące i długie, mogą bardziej zachwycać niż te z mega dużą objętością :)


Ale jak powinnam mierzyć swoje włosy? 
   Metod mierzenia włosów jest tak wiele, ale jeśli chcemy zobaczyć ile tak na prawdę włosy nam urosły, warto skorzystać z co najmniej 2 metod mierzenia włosów :)

* Zdjęcie - nie zawsze głowę możemy trzymać tak samo. Może być np. za bardzo pochylona do przodu lub tyłu. Ponad to nasze włosy mogą się bardziej skręcić, co je skraca, lub najzwyczajniej w świecie mogą mieć inną objętość.

* Mierzenie włosów na odroście - to moim zdaniem jedna z najbardziej wiarygodnych metod mierzenia włosów. Jednak nie każdy farbuje włosy, lub nie każdy rezygnuje z ich farbowania, dzięki czemu zyskuje odrosty.

* Mierzenie pasma kontrolnego - u mnie przykładem jest najkrótsze pasemko grzywki. U innych dziewcząt zauważyłam również, że malują spodnią warstwę włosów aby tym samym zyskać odrost. Myślę jednak, że w każdym miejscu naszej głowy, włosy nie rosną tak samo.

* Mierzenie całej długości - np. od przedziałka lub od czoła

* Mierzenie włosów przy ścianie - tak samo jak mierzenie naszego wzrostu :)


Dlaczego włosomaniaczki stosują szampony dla dzieci? 
   Szampony dla dzieci nie zawierają mocnych składników, które mogą niszczyć włosy lub podrażniać skórę głowy. Przykładem mogę podać SLS / SLES. Włosy, te szczególnie zniszczone, poddawane zabiegom chemicznym lub po prostu bardziej wrażliwe, potrzebują więcej uwagi i szczególnej troski. Stąd właśnie wzięła się popularność na szampony dla dzieci.


Czy ochronie swoje włosy stosując kosmetyki termoochronne?
    Kosmetyki termoochronne nie są w stanie zabezpieczyć nam włosów w 100 % a nawet nieodpowiednio użyte zamiast nam pomóc, mogą najzwyczajniej zaszkodzić. Jeżeli nakładamy kosmetyk termoochronny na suche włosy, powinniśmy dać mu czas aby dokładnie wsiąknął i by włosy całkowicie wyschły. Dopiero wtedy możemy przystąpić np. do prostowania czy kręcenia włosów. Ja najczęściej taki kosmetyk nakładam na jeszcze mokre włosy. Pozostawiam je do samoistnego wyschnięcia i wtedy dopiero prostuję. Nie należy prostować włosów jeszcze mokrych przez kosmetyk termoochronny. Mokre włosy w kontakcie z prostownicą bardzo szybko się niszczą. Musimy więc unikać takich sytuacji.


Jak często myć włosy? 
   Moim zdaniem włosy powinno się myć wtedy, kiedy tego potrzebują. Słyszałam o metodzie, którą myjemy włosy samą wodą. Nie używamy przy tym żadnych innych specyfików. Mycie włosów samą odżywką jak i inne różne metody na przedłużanie świeżości naszych włosów. Codzienne mycie, może nam włosy wysuszyć, gdy używamy nieodpowiedniego szamponu.
Myślę, że na temat mycia włosów napiszę oddzielny wpis :)


Które kosmetyki są leprze? Te z wyższej półki czy kupione za przysłowiowe 5 zł? 
   Moim zdaniem to, czy dany kosmetyk sprawdzi się na naszych włosach jest sprawą jak najbardziej indywidualną. Najlepiej przy doborze kosmetyków do włosów kierujmy się składami. Ja na przyklad wykupiłam pół rossmana, by znaleźć moje najtańsze perełki :)


Jak przestać prostować włosy? 
   Nałóg prostowania włosów jest zmorą wielu wielu dziewcząt, Sama parę lat temu namiętnie dzień w dzień prostowałam całe włosy, przy czym bardzo je niszczyłam. Kiedy moja prostownica się zepsuła, Nauczyłam się żyć bez niej, jednak nałóg dalej pozostał i prostuję grzywkę. Gdy prostownicę musiałam wyrzucić :

* Codziennie do szkoły robiłam inną fryzurę. Wiązałam włosy, robiłam warkocze lub koki.

* Próbowałam stylizować włosy za pomocą okrągłej szczotki i suszarki. Mimo to, włosy i tak były niszczone, tym razem nie prostownicą a suszarką

* Zabieg keratynowego prostowania włosów. Zabieg ten kusi mnie już od dłuższego czasu. Chciałabym rano budzić się z prostymi włosami, jednak mój skromny portfel i ciągłe wydatki ( nowe meble, remont i choroby ) sprawiają, że budżet się zmniejsza i brak środków na taki zabieg.

 * Myślałam również oddać prostownicę komuś innemu, kuzynce bądź koleżance. Wtedy nie kusiła by tak stojąc i czekając w łazience, aż ją użyję.

* Zapuszczanie i rezygnacja z grzywki. Przy prostych włosach grzywka wygląda pięknie. Jednak jeśli ktoś ma włosy skłonne do fal lub kręcenia, trzeba będzie prostować i grzywkę, która może wywijać się i oczywiście wizja prostej grzywki pozostanie w naszych głowach.

* intensywne dbanie o włosy - najlepszy sposób na pozbycie się puchu a dzięki stosowaniu maseczek, olei i innych kosmetyków, staną się cięższe i same zaczną się prostować.



         Na dziś to koniec moich trudnych pytań, które tak długo mnie męczyły. Już niebawem pojawi się kolejna część, w której przedstawię ciąg dalszy :)



Zgadzacie się z moimi odpowiedziami? Może coś byście zmienili?
Buziaki

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Trendy w koloryzacji włosów 2016.


       Jeszcze do niedawna olbrzymią popularnością cieszyła się koloryzacja ombre ,wybierały ją kobiety na całym świecie. Za jej pomocą można uzyskać niezwykle wyrazisty efekt - rozjaśnić część włosów w taki sposób, że kosmyki u nasady pozostają ciemne, podczas gdy na końcach są znacznie jaśniejsze. Obecnie można zauważyć trend na koloryzację sombre, której nazwa pochodzi dosłownie od „soft ombre" i, jak łatwo można się domyślić, jest delikatniejszą wersją ombre.

         Trendy w koloryzacji i stylizacji fryzur zmieniają się nieustannie, w zasadzie co sezon styliści fryzur lansują inne kolory i proponują nowe uczesania oraz cięcia. 
       
        Ombre jest znana i stosowana na całym świecie już od kilku lat, dlatego niemal wszystkie kobiety wiedzą, na czym polega. 

        Sombre to koloryzacja, która zyskała popularność w zeszłym roku. Stała się idealnym wyjściem dla pań, którym nie podobało się tak intensywne przejście pomiędzy kolorem włosów u nasady a końcówkami. 

                       

                             Ombre a sombre: różnice

      Najbardziej oczywistą różnicą jest stopień przejścia pomiędzy kolorami u nasady i na końcach włosów. W przypadku ombre efekt jest niezwykle wyrazisty, bardzo często brązy są łączone z jasnym blondem. Niektóre kobiety zraża aż tak drastyczna różnica tonów, dlatego chętniej zainteresują się zeszłorocznym hitem – koloryzacją sombre. Jest ona znacznie delikatniejsza, a specjaliści uważają, że dobrze wykonana sombre to nie więcej niż jeden ton różnicy między nasadą a końcówkami włosów. Oznacza to zatem, że jest bardziej naturalna niż koloryzacja ombre.
      To jednak nie jedyne różnice. Zauważono, że ombre znacznie lepiej sprawdza się u brunetek, ponieważ naturalny kolor ich włosów tworzy większy kontrast z kolorem naniesionym na włosy przez fryzjera. Sombre natomiast można zastosować na niemal każdym kolorze włosów.
Znaczącą różnicą jest również wizualny efekt objętości włosów, który jest osiągany po obu koloryzacjach. Włosy ombre, ze względu na dużą różnicę kolorów, mogą wydawać się nieco płaskie, a końcówki wręcz nienaturalnie sztuczne. Inaczej jest w przypadku sombre – delikatne refleksy często nakładane są już nieco poniżej nasady. Taki zabieg optycznie dodaje włosom objętości.

     Ombre- dla kobiet ceniących wyrazistość
Ombre można również łączyć z wspomnianym wcześniej balejażem. Zastosowany na górnej części włosów zrównoważy nieco efekt, a kosmyki będą wyglądać jak „muśnięte słońcem". Koloryzacja ombre, w której końcówki różnią się pod względem koloru od nasady jedynie o 3-4 tony wciąż wygląda bardzo naturalnie.
 

    Alternatywą może być sombre, w przypadku której osiągany efekt jest delikatniejszy i bardziej subtelny. W wypadku tej koloryzacji przeszkodą nie są ani blond włosy, ani ich mała objętość.
Niezależnie od wybranej koloryzacji warto zaopatrzyć się w odpowiednie preparaty do włosów rozjaśnianych. Do domowej pielęgnacji najlepiej wybrać szampony nawilżające i odżywki do włosów farbowanych. Warto zwracać również uwagę na końcówki – jeśli są zniszczone, należy najpierw bezwzględnie je podciąć, inaczej zepsują cały efekt stylizacji.




Ombre czy sombre: która koloryzacja jest lepsza?

    Końcowy efekt różni się znacznie od tego, który jest osiągany przy zwykłej, całościowej koloryzacji, pasemkach czy balejażu. Znaczne przejście kolorystyczne między nasadą a końcówką włosów służy także wygodzie. Panie, które zdecydowały się na ombre, nie muszą martwić się stałym odnawianiem koloru, tak jak ma to miejsce w przypadku zwykłej koloryzacji. Ombre to zatem świetne lekarstwo na odrosty i propozycja dla kobiet, które z różnych powodów nie mają czasu na częste odwiedzanie salonów fryzjerskich.
      Moim zdaniem ombre to koloryzacja świetnie prezentująca się na długich, ciemnych włosach. Rozjaśniane końcówki są wtedy wyraziste i widoczne, niezależnie od tonów, jakie zastosowano. Ombre nie jest polecana paniom o rzadkich, cienkich włosach.

Czy sama zdecydowała bym się na ombre czy sombre? Myślę, że na pewno nie. Moje włosy same w lecie jaśnieją i tworzy mi się efekt ombre. Szczerze to nie podobają mi się moje rozjaśnione od słońca końce, może dla tego, że już tak długi okres czasu ta fryzura jest ze mną :)


A jakie jest Wasze zdanie na temat zabiegów chemicznych przeprowadzenych na włosach?
Buziaki

sobota, 4 czerwca 2016

Podsumowanie akcji zapurzczania Włosów.




Ten czas akcji zapuszczania tak szybko zleciał, nawet nie wiem kiedy. W każdym bądź razie cieszę się że wzięłam udział w akcji "Zapuśćmy się na wiosnę". Dzięki niej i swojej wytrwałości przybyło mi kilka cm więcej z czego prze ogromnie się cieszę :-)
Dodam jeszcze, że przed rozpoczęciem całej akcji, mierzyłam pasemko grzywki, które wtedy wynosiło 19 cm. Nie ścinałam jej przez cały czas trwania akcji, bo na niej najbardziej zależało mi by urosła.



Podsumowanie każdego miesiąca.




    Wyżej przestawiam Wam długość moich włosów od jakich zaczynałam przygodę zapuszczania w lutym i grzywkę, która była mierzona. To właśnie na jej zapuszczeniu zależało mi najbardziej.

     W lutym piłam samą herbatę z pokrywy. Chciałam sprawdzić jak bardzo urosną mi włosy dzięki samej herbacie. Urosły aż 2 cm! Pojawiły się do tego małe włoski.


     Na początku marca, Wybrałam się do koleżanki na ścięcie włosów, co widać na zdjęciu powyżej. Obcięta została tylko długość. Poleciało z 3 cm. Grzywka została nie tknięta. Do świąt nadal raczyłam się napojem z pokrzywy, próbowałam co 2 mycie wcierać olej rycynowy następnie Jantar, lecz nabawiłam się tylko wysypu łupieżu. Włosy urosły 1,5 cm.

 
     Kwiecień przez pierwsze 2 tygodnie spędziłam w łóżku. Ciągle na antybiotykach. Wykonywałam peeling kawowy 3 razy. A że myłam włosy co 3/4 dni, bo nie przeszkadzały mi przetłuszczone włosy w leżeniu w łóżku, olejowałam skalp i nakładałam glutka na skórę głowy. Wywar z kawy służył mi jako płukanka i wcierka. Nadal piłam herbatę pokrzywową. Grzywka w kwietniu urosła 2 cm :)

   Maj. Wykonywałam masaż skóry głowy a ponad to zrezygnowałam z herbaty pokrzywowej. Daje mi super efekty, do tego cera lepiej wyglądała. Ale przy piciu herbaty przypominało mi się leżenie w łóżku z kubkiem w ręce i branie antybiotyków. Dałam odpocząć mojej głowie od herbaty. Zaczęłam stosować suplement diety Wellness od Oriflame.

    Kompleks odżywczy do włosów i paznokci- suplement diety. Kompleks odżywczy do włosów i paznokci to suplement diety zawierający podstawowe aminokwasy i inne składniki odżywcze. Stosować przez 3 miesiące i powtórzyć w razie potrzeby. Sposób użycia: 2 tabletki dziennie. Liczba tabletek w opakowaniu - 42.
    Suplement przeznaczony jest do stosowania przez 21 dni. Ja jednak biorę nie 2 a jedną tabletkę dziennie. Stosowałam przez cały maj i troszkę mi ich jeszcze zostało na czerwiec.

    W maju również wcierałam Jantar lecz z marnym skutkiem, nie byłam co do tego systematyczna. Branie antybiotyków również dało się we znaki, mocno zaczęły wypadać mi włosy w maju.
W poprzednim miesiącu włosy urosły 1.5 cm.


Podsumowując:

Grzywka urosła aż 7 cm! Nie mogę w to uwierzyć. Cała długość mogę ocenić że urosła od lutego 7-3 cm krzywego podcięcia do maja daje nam 4 cm. Mierzyłam również objętość kucyka. Mimo tak ogromnego wypadanie włosów w maju objętość na pewno ucierpiała. W lutym wynosiła 9 cm i w czerwcu nadal 9, nie zmieniło się nic pod tym względem :)


























Czy jestem zadowolona? Tak i to bardzo! Włosy nadal będę zapuszczać. Ja nadal będę zapuszczeć swoje włoski do stycznia ( studniówka narzeczonego ). Nauczyłam się większego zaangażowania w walce dzięki Ewie. Bo wszystko zaczęło się przez akcję Zapuszczania włosów na wiosnę :) Dziękuję Ewuś, że mogłam wziąć udział w tak wspaniałej akcji! Jestem dumna z każdego milimetra wyhodowanych włosków i z tego co udało mi się osiągnąć. Nie mogę też zapomnieć o bejbikach, których mam pełno i gdy tylko chce związać włosy, powstaje mi aureolka w koło głowy :D


A jak Wasze zapuszczanie włosów? Brałyście udział w zapuszczaniu włosów z Ewą? :)

Buziaki.