niedziela, 9 października 2016

Niedziela dla włosów 18



         Przepraszam za zdjęcie mój kochany fotograf postanowił zrobić je ale z przymusu i takie właśnie wyszło :(

  
                      Swoją niedzielę dla włosów zaczęłam od umycia włosów szamponem z Yves Rocher do włosów wypadających, osuszyłam włosy i nałożyłam rosyjski balsam Agafii na kwiatowym propolisie regenerujący.


                            Niedawno zauważyłam ten balsam w pobliskim sklepie, który zawsze mnie zaskakuje ( co chwilę są nowe rzeczy a między innymi kosmetyki, których w moim miasteczku nie kupię ). Zapłaciłam za niego 6 zł. i od razu postanowiłam wypróbować :)


                                  Balsam trzymałam na włosach nie pamiętam ile :D Moja kąpiel trwała około 30 minut, musiałam się odprężyć. Przez cały czas trzymałam balsam na włosach. Po jego zmyciu na skórę głowy nałożyłam własną wcierkę kawową. Zaparzyłam fusy z kawy, tworząc mocny wywar. Wtarłam go w skórę głowy i włosom dałam wyschnąć naturalnie. Miałam stworzyć porządną pielęgnację ale ostatnio moim włosom funduję prawdziwe spa. Nakładam domowe maseczki z miodem ( miodek mamy z własnej pasieki mmniam ), olejem, odżywką lub bez i z tym co znajdę pod ręką jak mąka ziemniaczana czy kakao itp. 


                            Po takiej zwykłej pielęgnacji jak ta dzisiejsza, włosy są miękkie, błyszczące ( chodź nie bardzo widać to na zdjęciu ) i fajnie zdyscyplinowane. Nie umiem powiedzieć nic więcej na temat balsamu po pierwszym użyciu. Nie patrzyłam na skład czy są tam silikony czy nie, postanowiłam go wypróbować mimo wszystko. W końcu za jakiś czas będę musiała oczyścić je mocniejszym szamponem :)






Co myślicie o tym balsamie? Miałyście go? Jeśli tak, to proszę o swoje opinie :)

Buziaczki

9 komentarzy:

  1. Nie miałam nigdy tego balsamiku, piękne masz włoski :) Obserwuje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pierwszy raz ten balsam. Dziękuję :-*

      Usuń
  2. Nie znam tego balsamu ale poluje na jakis dobry z tej firmy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku nie wiedziałam na który się zdecydować i w końcu wybrałam ten regenerujący :-)

      Usuń
  3. Nie miałąm go nigdy, ale skład ma zachęcający. Piękne masz włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, napisałaś u mnie, że próbowałaś wather only, ale zrezygnowałaś. Mogłabyś mi powiedzieć dlaczego i jak długo wytrzymałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbowałam tą metodę bo chciałam wiedzieć jak to jest myć włosy tak jak Ty. Ale chcąc nałożyć na włosy odżywke, nie mogłam bo silikonów nie zmyję sama wodą do tego jakieś serum. Wszystko co robiłam z włosami tylko je obciążało i szybko się przetłuszczały. Wytrzymałam tydzień czasu i dłużej już psychicznie nie dałam rady. Nie mogłam patrzeć na siebie widząc siebie w ładnych włosach świeżo umytych wieczorem i tłustych już następnego dnia o 14 :-)

      Usuń
  5. Ja miałam olejować, ale zapomniałam :D fajny post lubię się takimi inspirować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się bardzo :-) W każdą niedzielę staram się tworzyć swoją złożoną pielęgnację i opisać ją na blogu :-) więc zapraszam do zaglądania :-)

      Usuń