sobota, 13 sierpnia 2016

Jeśli pójdę do fitness klubu to nie oszaleję?






             Od pewnego czasu, gdy zaczęłam pracę nad samą sobą jak i nad swoim wyglądem, zamarzyło mi się odwiedzić fitness klub. Jednak przez brak czasu jak i środków pieniężnych jakie trzeba przeznaczyć w tym celu, odciągałam tą myśl. 

               Na pewno nie jedna z Was słyszała o Ewie Chodakowskiej. Są różne teorie na jej temat. Ja jednak zaczęłam z nią ćwiczyć. Osiągałam coraz więcej co mnie jeszcze bardziej motywowało i pchało do przodu. Ostatnio ukazał się magazyn wrześniowy be active Ewy z darmową katrą do klubu fitness.



Pomyślałam sobie: " Kurcze. Za każdym razem odkładasz, teraz nie skorzystasz? ". Pobiegłam do kiosku i kupiłam od razu 2 magazyny. Jeden dla siebie, drugi dla koleżanki. Obie będziemy się na wzajem motywować i wspierać :) Karnet jest darmowy na 30 dni. 








       Kluby fitness, które obejmuje karta, możecie znaleźć: tutaj





         Tylko teraz sobie tak myślę: " Jej przecież nie byłam nigdy w takim klubie, a jeśli tam oszaleję? Nie spodoba mi się albo coś pójdzie nie tak? ".

      Przecież dam radę :)


Jak więc przygotować się do odwiedzenia fitness klubu? 


1. Musimy określić cel wizyt w fitness klubie.
 Ja marzę o pozbyciu się cellulitu, który mi dokucza, oraz chciałabym wzmocnić ręce i nogi.


2. Musimy odwiedzić lekarza.
           Najważniejsze, to zrobić badania aby mieć pewność, że nie mamy żadnych przeciwwskazań i możemy śmiało iść ćwiczyć.

3. Dieta. 
      To najważniejsze co może być. Musimy zmienić sposob w jaki się odżywiamy. Według mnie, jestem tym co jem. Chociaż nie powiem, ja również od czasu do czasu zjadam pizzę z siostrą lub ciacho a do tego bezalkoholowe piwko :D

4. Ubiór.
           Jeśli mamy już ustalony cel, lekarz powiedział że jesteśmy zdrowi jak ryba a nowa dieta przypada do gustu, możemy pomyśleć nad naszym ubiorem. Najważniejsze są buty. Musimy mieć jedne na zmianę. Muszą być lekkie i wygodne. Ja postawiłam na firmę Nike. 
Takie buty możecie znaleźć tytaj


     Kolejną rzeczą jest dobranie odpowiedniego biustonosza. Ja znów wybrałam coś z Nike. Uwielbiam tą firmę. 
 Taki biustonosz znajdziecie tutaj




                         Nie możemy również zapomnieć o ręczniku, którym zetrzemy pot z czoła oraz bawełnianej koszulce. Ćwiczyć możemy tak w spodenkach jak i w dresach :) Najważniejsze jest to, by ubranie nie krępowało naszych ruchów. 


5.  Miejsce ćwiczeń.
 Musimy wybrać taki fitness klub, który będziemy mieć np. po drodze do domu wracając z pracy, czy po prostu blisko swojego miejsca zamieszkania. Mówiąc już o karcie, którą dostaniemy razem z magazynem be active, nie mamy za dużego wyboru. Dlatego ja z koleżanką będziemy musiały kawałek dojeżdżać. 


6. Kto pyta nie błądzi!
 Jeśli instruktor pokaże nam jak wykonywać dane ćwiczenia a my nie będziemy pewni czy robimy daną czynność dobrze, warto się o wszystko zapytać. Jeśli nie będziemy czuć się dobrze wykonując to czy tamto ćwiczenie, również możemy zapytać o jakieś inne abyśmy się nie zniechęciły :)


7. Nie rezygnuj i nie poddawaj się!
 Najczęstszym powodem rezygnacji jest zła atmosfera albo za mało kompetentny instruktor. Zatem warto zmienić prowadzącego lub poszukać innego klubu. Aby się nie zniechęcać tym, że jesteśmy tak strasznie zmęczeni po treningu, pomyślmy jaki cel chcemy osiągnąć i po co przychodzimy do klubu fitness.




                       Wpis ten nie został sponsorowany. Nie promuję tutaj magazynu. Sama jestem zafascynowana tym, że będę mogła sprawdzić jak jest w fitness klubie przez 30 dni za darmo, Dlatego to właśnie skusiło mnie do napisania tego wpisu jak i poinformowania Was o darmowej karcie :)




   Ktoś z Was miał okazję być u fitness klubie? Jakie są Wasze wrażenia? A może biegniecie po magazyn Ewy?

Buziaki

7 komentarzy:

  1. Życzę powodzenia w klubie fitness :D Ja też bym poszła ale niestety nie mam takich możliwości :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby ta moja motywacja była trwała :) zawsze zaczynam i po jakimś czasie niestety z tego nic nie wychodzi
    :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku sama miałam tak samo. W chwilach słabości przypomniałam sobie po co wogóle zaczęłam i dawałam dalej :-)

      Usuń
  3. zamierzam jesienią zapisać się do siłowni lub na zajęcia fitness, mam co zrzucić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zacząć już dziś od diety, pij wodę z cytryny na czczo i próbuj ćwiczyć sama w domu lub biegać. Najlepiej nie odkładać nic na później :-)

      Usuń
  4. Ja właśnie zamierzam od września iść na fitness, mam w zasadzie pod blokiem miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro klub jest tak blisko to aż żal nie iść :-)

      Usuń