wtorek, 5 lipca 2016

Moje włosy w czerwcu



                W czerwcu  było tak gorąco, że nawet nie chciało mi się pielęgnować włosów. Tak czy tak zrobiłam dla nich naprawdę dużo. 3-4 razy w tygodniu olejowałam swoje włosy olejem z prażonych nasion sezamu. Czasami olej nakładałam na suche włosy, czasami na mokre lub na odżywkę.
                 Często wiązałam włosy. Nie dawałam rady wytrzymać w takie gorąca. Przez to nabawiłam się dużego wypadania. 
              Zauważyłam również, że często towarzyszył mi puch mimo tak częstego olejowania włosów. Nakładałam dużo maseczek domowej roboty. Były to maseczki z tego, co znalazłam w domu. Ponad to wykonałam 2 razy peeling skóry głowy kawą i często na moich włosach gościł Kallos kreatin. 



           Co do przyrostu. 
                 Nadal marzą mi się włosy do łokci. Chciałabym osiągnąć taką długość do stycznia. Myślę że uda mi się zapuścić do tego czasu moje kłaczki. W czerwcu dałam sobie spokój z zapuszczaniem. Postanowiłam, że dopiero od lipca zacznę coś działać w tym temacie. Brałam udział w akcji "Zapuśćmy się na wiosnę", która swój finał miała 1 czerwca, więc miesiąc przerwy mi nie zaszkodzi. 

          Moim włosom brakuje nawilżenia. Końce również potrzebują podcięcia. Na niektórych włosach zauważyłam już białe kropeczki. Ale po ostatnim podcinaniu końcówek boję się zaufać fryzjerowi. Jeszcze nie trafiłam na kogoś, kto nie zrobi krzywdy moim włosom. 

       Na powyższych zdjęciach widzicie moje włosy w kompletnym detoksie. Umyte zostały szamponem z Oriflame a na końce zafundowałam im serum arganowe z biedronki. 
  



  Mogłam zadbać o nawilżenie w czerwcu, jednak kompletnie wypadło mi to jakoś z głowy. Muszę również zacząć inaczej wiązać swoje włosy. Kucyk i koczek jest bardzo wygodny, jednak tracę przez te fryzury dużo włosów.
   Sukcesem jest na pewno to, że całkowicie pozbyłam się elektryzowania włosów. Również skóra głowy już wolniej się przetłuszcza. 

  W czerwcu, eksperymentowałam również z odżywianiem włosów przed myciem. Nie wyszło mi to za dobrze. Fakt faktem, sposób ten jest fajny, gdy nie ma się zbyt dużo czasu, ale moje włosy reagowały na to tylko puchem. Więc w połowie miesiąca zaprzestałam stosowania tego sposobu.


Mam nadzieję, że lipiec będzie lepszym miesiącem dla moich włosów :) 


A Wy, zrobiliście już swoje podsumowanie miesiąca? Jak walczycie z suchością włosów?
Buziaki.

17 komentarzy:

  1. Oj, jak ja nie lubię pielęgnacji włosów, jakoś nie mogę się do tego przemóc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie ciężko przemoc się do pielęgnacji gdy tak słońce grzeje. Myślę że warto się postarać :-)

      Usuń
  2. Mi marzą się włosy do talii, a używam tylko Jantaru :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj pić herbatę z pokrzywy, mi bardzo pomaga na porost :-)

      Usuń
  3. U mnie olejowanie trochę ostatnio kuleje i musze się za to wziąć porządnie. Ładne włoski :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. W wakacje chyba większość z nas ma problemy z brakiem nawilżenia włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tak ważne jest nawilżenie :-)

      Usuń
  5. Ja zapuszczam włosy, próbuje na nich dosłownie wszystkiego :D Świetna recenzja :)
    https://swiatbrygidki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam sobie zestaw do pielęgnacji z olejkiem arganowym. Teraz jak jest gorąco najczęściej moje włosy związuje i masz rację mocniej wypadają i się łamią niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łamią się bo powietrze je wysusza niestety. W rozpuszczonych włosach ciężko jest wytrzymać latem

      Usuń
  7. Moje też ostatnio są w średniej kondycji, ale nie poddajemy się prawda? :) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się poddamy, stracimy wszystko to co do tej pory udało nam się osiągnąć. Warto walczyć :-)

      Usuń
  8. Widzę, że mamy podobne problemy :D Puch przez upał i brak nawilżenia. Damy radę! :) Również dążę póki co do włosów do łokci, ale jak napisałam dzisiaj, na razie muszę się cofnąć. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne włosy, ja latem mniej dbam ale też bardziej się niszczą od słońca. Musze zrobić post włosowy bo dawno nie robiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja często olejuje włosy i nakładam ulubioną odżywkę od Cece, udało mi się je uratować bo rozjaśniacz je spalił ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super że je uratowałaś! Z czasem będą wyglądać coraz piękniej :-)

      Usuń