środa, 8 czerwca 2016

Jakie pytania zadawałam na początku włosomaniactwa. Cz. 1



   Na początku przygody z włosami miałam wiele pytań, które nie dawały mi spokoju. Dlatego pomyślałam, że opiszę Wam pytania, które męczyły mnie przez długi czas :) Cały wpis podzielę na 2 części, aby nie zanudzić i by każdy mógł dotrzeć do końca :D


Dlaczego moje włosy nie rosną? 
   Wydawało mi się, że włosy stoją miejscu. Że w ogóle ani grama nie urosły przez poprzedni miesiąc. Nie rosły z powodu złego stanu końcówek. Same mi się wykruszały bo były w bardzo złym stanie. Postanowiłam je skrócić i pozbyłam się 5 cm włosów. Płakałam strasznie ale dopiero wtedy zobaczyłam że naprawdę rosną :)
  Przyczyny nie rośnięcia włosów u wielu dziewcząt mogą być też całkiem inne. Jeśli końcówki są zdrowe ( nie kruszą się same, nie są wysuszone i strasznie zniszczone ), dobrze się odżywiamy, czujemy się fantastycznie, stosujemy preparaty na porost a nasze włosy mimo to nie rosną, moim zdaniem należy wybrać się do lekarza aby zrobić konkretniejsze badania.


Jak mam stosować wcierkę? 
   Wcierki stosujemy najczęściej po myciu włosów na skórę głowy. Podczas wcierania wykonujemy masaż, aby pobudzić krążenie a tym samym ułatwić wchłanianie składników produktu. Ale jeśli mamy przetłuszczającą się skórę głowy ( jak ja ), należy taki zabieg wykonywać przed myciem włosów lub nie codziennie wcierać. Takie produkty stosujemy najczęściej przez miesiąc i dopiero wtedy widoczne są jakieś efekty.


Jak moja dieta, witaminy i inne kuracje wewnętrzne działają na moje włosy? 
   Zauważyłam ostatnio jakąś reklamę w której mowa była o tym, że suplementy diety sprawiają, że włosy przestają się łamać, końcówki są scalone a całe włosy bardziej nawilżone i błyszczące. Dla mnie jest to totalna bzdura. Myślę że kuracje stosowane od wewnątrz na włosy nie dadzą mi takich efektów. Co prawda, te nowe włoski które mi urosną jak i nowa reszta włosów, która podrośnie na pewno będzie w lepszym stanie od pozostałych.  Włos jest martwą strukturą i niektóre kosmetyki a szczególnie te z silikonami mogą wizualnie poprawić stan naszych zniszczonych końców ale nie ich scalić. Należy zatem bardziej pielęgnować całe włosy kosmetykami, które na prawdę im pomogą i przy dłuższej pielęgnacji sprawią, że włosy będą wyglądać o wiele wiele lepiej. Moim zdaniem do nasza dieta w głównej mierze odpowiada za to, w jakim nowe włosy, które urosną będą stanie.


Czy opłaca się zapuszczać cienkie i rzadkie włosy? 
   Moje włosy na początku włosomaniactwa były w opłakanym stanie. Postrzępione piórka, których jest dosłownie 3 na x. Pomyślałam, jestem skazana na włosy, które będą mi sięgać do łopatek albo i nie, bo takich rzadkich włosów nigdy nie uda mi się zapuścić. Nie mierzyłam wtedy ile miała objętość kucyka ale obliczam, że metr pokazał by nie więcej jak 5 cm. Dzięki swojej zawziętości zyskałam 9 cm objętości kucyka i jak do tej pory zapuściłam całkiem długie włosy.
   Dużo jest jednak dziewcząt, które mimo starań o zagęszczenie włosów, ciężko je zagęścić, ponieważ z natury są rzadkie i takie pozostaną. Moim zdaniem, włosy których wizualnie jest mało, są zdrowe, błyszczące i długie, mogą bardziej zachwycać niż te z mega dużą objętością :)


Ale jak powinnam mierzyć swoje włosy? 
   Metod mierzenia włosów jest tak wiele, ale jeśli chcemy zobaczyć ile tak na prawdę włosy nam urosły, warto skorzystać z co najmniej 2 metod mierzenia włosów :)

* Zdjęcie - nie zawsze głowę możemy trzymać tak samo. Może być np. za bardzo pochylona do przodu lub tyłu. Ponad to nasze włosy mogą się bardziej skręcić, co je skraca, lub najzwyczajniej w świecie mogą mieć inną objętość.

* Mierzenie włosów na odroście - to moim zdaniem jedna z najbardziej wiarygodnych metod mierzenia włosów. Jednak nie każdy farbuje włosy, lub nie każdy rezygnuje z ich farbowania, dzięki czemu zyskuje odrosty.

* Mierzenie pasma kontrolnego - u mnie przykładem jest najkrótsze pasemko grzywki. U innych dziewcząt zauważyłam również, że malują spodnią warstwę włosów aby tym samym zyskać odrost. Myślę jednak, że w każdym miejscu naszej głowy, włosy nie rosną tak samo.

* Mierzenie całej długości - np. od przedziałka lub od czoła

* Mierzenie włosów przy ścianie - tak samo jak mierzenie naszego wzrostu :)


Dlaczego włosomaniaczki stosują szampony dla dzieci? 
   Szampony dla dzieci nie zawierają mocnych składników, które mogą niszczyć włosy lub podrażniać skórę głowy. Przykładem mogę podać SLS / SLES. Włosy, te szczególnie zniszczone, poddawane zabiegom chemicznym lub po prostu bardziej wrażliwe, potrzebują więcej uwagi i szczególnej troski. Stąd właśnie wzięła się popularność na szampony dla dzieci.


Czy ochronie swoje włosy stosując kosmetyki termoochronne?
    Kosmetyki termoochronne nie są w stanie zabezpieczyć nam włosów w 100 % a nawet nieodpowiednio użyte zamiast nam pomóc, mogą najzwyczajniej zaszkodzić. Jeżeli nakładamy kosmetyk termoochronny na suche włosy, powinniśmy dać mu czas aby dokładnie wsiąknął i by włosy całkowicie wyschły. Dopiero wtedy możemy przystąpić np. do prostowania czy kręcenia włosów. Ja najczęściej taki kosmetyk nakładam na jeszcze mokre włosy. Pozostawiam je do samoistnego wyschnięcia i wtedy dopiero prostuję. Nie należy prostować włosów jeszcze mokrych przez kosmetyk termoochronny. Mokre włosy w kontakcie z prostownicą bardzo szybko się niszczą. Musimy więc unikać takich sytuacji.


Jak często myć włosy? 
   Moim zdaniem włosy powinno się myć wtedy, kiedy tego potrzebują. Słyszałam o metodzie, którą myjemy włosy samą wodą. Nie używamy przy tym żadnych innych specyfików. Mycie włosów samą odżywką jak i inne różne metody na przedłużanie świeżości naszych włosów. Codzienne mycie, może nam włosy wysuszyć, gdy używamy nieodpowiedniego szamponu.
Myślę, że na temat mycia włosów napiszę oddzielny wpis :)


Które kosmetyki są leprze? Te z wyższej półki czy kupione za przysłowiowe 5 zł? 
   Moim zdaniem to, czy dany kosmetyk sprawdzi się na naszych włosach jest sprawą jak najbardziej indywidualną. Najlepiej przy doborze kosmetyków do włosów kierujmy się składami. Ja na przyklad wykupiłam pół rossmana, by znaleźć moje najtańsze perełki :)


Jak przestać prostować włosy? 
   Nałóg prostowania włosów jest zmorą wielu wielu dziewcząt, Sama parę lat temu namiętnie dzień w dzień prostowałam całe włosy, przy czym bardzo je niszczyłam. Kiedy moja prostownica się zepsuła, Nauczyłam się żyć bez niej, jednak nałóg dalej pozostał i prostuję grzywkę. Gdy prostownicę musiałam wyrzucić :

* Codziennie do szkoły robiłam inną fryzurę. Wiązałam włosy, robiłam warkocze lub koki.

* Próbowałam stylizować włosy za pomocą okrągłej szczotki i suszarki. Mimo to, włosy i tak były niszczone, tym razem nie prostownicą a suszarką

* Zabieg keratynowego prostowania włosów. Zabieg ten kusi mnie już od dłuższego czasu. Chciałabym rano budzić się z prostymi włosami, jednak mój skromny portfel i ciągłe wydatki ( nowe meble, remont i choroby ) sprawiają, że budżet się zmniejsza i brak środków na taki zabieg.

 * Myślałam również oddać prostownicę komuś innemu, kuzynce bądź koleżance. Wtedy nie kusiła by tak stojąc i czekając w łazience, aż ją użyję.

* Zapuszczanie i rezygnacja z grzywki. Przy prostych włosach grzywka wygląda pięknie. Jednak jeśli ktoś ma włosy skłonne do fal lub kręcenia, trzeba będzie prostować i grzywkę, która może wywijać się i oczywiście wizja prostej grzywki pozostanie w naszych głowach.

* intensywne dbanie o włosy - najlepszy sposób na pozbycie się puchu a dzięki stosowaniu maseczek, olei i innych kosmetyków, staną się cięższe i same zaczną się prostować.



         Na dziś to koniec moich trudnych pytań, które tak długo mnie męczyły. Już niebawem pojawi się kolejna część, w której przedstawię ciąg dalszy :)



Zgadzacie się z moimi odpowiedziami? Może coś byście zmienili?
Buziaki

4 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis, polecę go innym

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam tez sporo podobnym pytań na poczatku :-D ale takie rady sa bardzo przydatne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na te pytania sama sobie odpowiedziałam i jak ty nadal wykupuję pół rossmanna bo ciągle wchodzą jakieś nowe kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podniosłaś mnie troszkę na duchu, jeśli chodzi o moje cienkie włosy :D Ale widzę, że choć nie są grube, są bardzo zdrowe i lśniące, nawet bardziej od niektórych z wymarzonymi długimi :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń