niedziela, 8 maja 2016

Podsumowanie zapuszczania włosów w kwietniu




    Cały kwiecień spędziłam w łóżku, 2 tygodnie z antybiotykami, na pewno nie pomogły mi w zapuszczaniu włosów.

    Piłam herbatę pokrzywową codziennie, co mycie w skórę głowy wcierałam wywar z kawy a fusy służyły jako peeling, który wykonałam 3 razy w kwietniu. Ponadto często olejowałam skalp jak i całe włosy, i nakładałam glutka na skórę głowy. Włosy były myte może co 3-4 dni, nie ważne że były przetłuszczone, i tak leżałam w łóżku więc to mi nie przeszkadzało. Dlatego nie wykonywałam codziennie płukanki z kawy czy innych włosowych rytuałów.

   Grzywka w kwietniu urosła 2 cm! Jak dla mnie to duży sukces. Choroba nie dawała mi dużych szans na jakieś wyczyny z włosami, a dodatkowo antybiotyki i inne lekarstwa osłabiły nie tylko mnie ale moje włosy i paznokcie. Również na buzi zaczęły pojawiać się brzydkie krosteczki. W maju będę musiała wszystko porządnie wzmacniać od zewnątrz i wewnątrz.



Może polecacie jakieś dobre suplementy, witaminy stosowane po antybiotykoterapi? Kefiry, jogurty i mleko wcinam codziennie :)
Buziaki

4 komentarze:

  1. Tez postanowilam pic pokrzywe, niestety zawsze o niej zapominam... Ide ja zaparzyc :-D

    Gratuluje przyrostu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skleroza dotyka również i mnie i też zapomnimam o herbacie, którą zrobiłam :-)

      Usuń
  2. Gratuluje Kochana swietnego wyniku, pomimo choroby i duzo zdrowka zycze :) :*!

    OdpowiedzUsuń