piątek, 2 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014 w pielęgnacji włosów



Witajcie :)


Wracam do Was po długiej przerwie i od razu życzę wszystkiego dobrego w nowym 2015 roku :*
Długo mnie tutaj mnie było ale w szybkim tempie postaram się to nadrobić. Na dziś przygotowałam dla Was podsumowanie roku 2014 w pielęgnacji włosów. Zapraszam do lektury :)


Jestem włosomaniaczką od 8 marca 2014, więc 9 miesięcy pielęgnacji włosów za mną. Chcę Wam opowiedzieć do jakich efektów doszłam i co osiągnęłam dzięki pielęgnacji włosów.


Na pierwszym miejscu postawię gęstość. Jako mała dziewczynka, nigdy nie lubiłam czesania włosów. Były tak gęste i ciężkie że mamie ciężko było utrzymać włosy w jednej ręce i jeszcze je spiąć lub związać. Z czasem wieku, najbardziej przez prostowanie wypadła mi połowa włosów i były rzadkie i takie byle jakie. Ostatnio stwierdziłam, że fajnie było by mieć takie włosy jak w dzieciństwie i do tego nadal bardzo dążę. Zauważyłam że objętość moich włosów rośnie a małych włosków wyrasta coraz więcej i więcej. Od początku mojej przygody z włosami, objętość kucyka również wzrosła. Ja jednak mam dwie lewe ręce i zawsze gdy mierze objętość kucyka metrem, za każdym razem wychodzi inaczej :D Pokażę Wam więc zdjęcia i same zobaczycie jakie moje włosy były dużo przed włosomaniactwem, na początku pielęgnacji i teraz :)

tutaj rok 2009
2012
początek włosomaniactwa marzec 2014
grudzień 2014



Kolejną rzeczą jest długość, z której również bardzo się cieszę. Moje włosy od 8 marca urosły bardzo dużo. Były na początku krótko obcięte, a następnie co 3 miesiące podcinane. Dowodem długości też są zdjęcia. Nie mierzyłam ich długości, chodź powinnam.
włosy wyprostowane marzec i grudzień

Nadal włosy myje codziennie i nie wiem co jest przyczyną tak szybkiego przetłuszczania. Jeśli chciałam zatrzymać świeżość włosów na dłużej, używałam jedynie posypki dla dzieci jako suchy szampon. To pomogło, myłam je co 2 dni. Takie rozwiązanie jest jednak dla mnie zbyt uciążliwe i tej metody używam gdy ostatecznie jest taka potrzeba. Różnego typu wcierki też mało pomogły, bardziej spowodowały szybsze przetłuszczanie niż jego zatrzymanie. Nadal będę z tym walczyć i w końcu mi się to uda :)

Ogólny stan włosów też bardzo się poprawił. Zauważyłam mniej rozdwojonych końcówek. Do tego uzależniona byłam od prostownicy, jako włosomaniaczka przeszło mi prostowanie włosów. Prosta musi być jedynie grzywka, reszta włosów już nie :) myślę o kreatynowym prostowaniu samej grzywki, żeby nie niszczyć gorącym żelazem.

Podsumowanie można już zakończyć. Myślę że o niczym nie zapomniałam :)


A Wam co udało się osiągnąć w 2014 roku? :)

4 komentarze:

  1. Bardzo dużo urosły =) ja swoje bardzo zagęściłam, długość niestety prawie się nie zmieniła, ale to dlatego, że często podcinałam końce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę dużą poprawę, moje włosy trochę lepiej wyglądają. Ale uświadomiłam sobie w tym roku jedno... najlepiej pokochać swoje włosy takimi jakimi są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię to ciągle żeby przestać prostować grzywkę, jestem od tego uzależniona. W gorszym stanie grzywka od reszty włosów, wcale mnie nie motywuje do odstawienia tego diabelstwa :(

      Usuń
  3. Ja w 2014.. hm, udało mi się zapuścić włoski i wyjść na prostą, teraz są zdrowiutkie :)
    Obserwuję, zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń