sobota, 10 stycznia 2015

Podsumowanie akcji zapuszczania włosów z Eter



Witajcie :)

Znowu mnie długo nie było ale to dlatego że miałam duże urwanie głowy z wjazdami i pracą ale już się wszystko unormowało i jestem :)
Już styczeń i to 10! a ja jeszcze nie zrobiłam podsumowania akcji zapuszczania włosków z Eter :( Czas więc pokazać Wam jak moje włoski urosły od września do grudnia :)
Wrzesień 2014
Grudzień 2014

We wrześniu włosy zostały pomalowane, specjalnie na wesele :D dziwną farbą ziołową z Venita o odcieniu ciemna czekolada. Włosy później podcięte zostały o 2 cm a następnie wyprostowane do zdjęcia :)

We wrześniu piłam herbatę pokrzywową, bardziej zależało mi na tym alby moja cera się poprawiła. Trądzik na czole był nie do zniesienia a dzięki tej herbatce prawie nie ma po nim śladu. A co do włosów? Urosły mi wtedy aż 2,6 cm dzięki samemu napojowi. Nic na skalp nie wcierałam bo się zrobiłam leniwa po wakacjach :D

Październik był również miesiącem picia napoju ale wtedy też robiłam masaż skóry głowy i wcierałam olejek rycynowy w skalp. Na początku przez pierwszy tydzień tegoż miesiąca, planu się trzymałam, później niestety wszystko diabli wieli :D Szkoła szkoła i tak było do końca tego miesiąca. Postanowiłam zrezygnować z olejku przed każdym myciem, stosowałam go tylko wtedy, gdy miałam czas. Mój przyrost wtedy wynosił około 2,5 cm

Listopad. I tu właśnie nie było mierzenia włosów. Zawsze o tym zapominałam i tak jakoś wyszło :( Ale  wtedy pamiętam moje włosy były w bardzo dobrej kondycji. Najczęściej wtedy nakładałam domowe maseczki na skalp i całą długość. Do tego Pan glutek szedł na długość i raz w tygodniu olej słonecznikowy. Chciałam go testować na wszystkie sposoby, jednak moje włosy na początku nie polubiły się bo olejek był za lekki. Po dodawaniu do masek domowych i sklepowych, zostawił ładny blask :) Co do przyrostu to powiem że dużo maseczek wtedy szło na skalp i nie mierzyłam przyrostu :(

Grudzień. Ten oto kończący akcję miesiąc nosił tytuł wcierki. Do 20 grudnia namiętnie co mycie, prawie :D wcierałam w skalp wodę pokrzywową. Niestety miesiąc ten jest jakiś dziwny, włosy miały swoje gorsze dni :(  Często były spuszone lub takie szorstkie w dotyku. Innym razem były mocno przyklapnięte albo bardzo szybko się przetłuściły. Nie dawałam ciężkich masek na włoski ani nie nakładałam często olejku, więc nie wiem co było przyczyną ich dziwnego zachowania. Muszę powiedzieć że końcówki zrobiły się bardzo suche, do tego włosy nie błyszczą już tak ładnie jak w listopadzie. Czas ściąć końcówki w najbliższym czasie o jakieś 2 cm :( Szkoda mi je ścinać, chciałam je zapuścić na ważną mi okazję, lecz podcięcie końcówek nie może czekać.


Podsumowanie Dobiega końca. Muszę się przyznać bez bicia że często spałam w rozpuszczonych włosach i chyba 5 razy w grudniu wyprostowałam włosy więc to może być przyczyną tego, że włoski czują się ostatnio nie dobrze :(


A jak Wasze włoski się trzymają? Brałyście udział w zapuszczaniu włosków z Eter? :)

6 komentarzy:

  1. Widac, ze ladnie urosly :) Swietne wyniki centymetrowe osiagnelas - gratuluje :)! 3mam kciuki za Twoje zapuszczanie na wazna okazje ;)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie ci urosły przez te 4 miesięcy i nabrały blasku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ciągle próbuję ale nie umiem zapuścić bardzo długich włosów, zawsze muszę je podciąć co jakiś czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tak mam, zawsze to co mi urośnie muszę za parę miesięcy obciąć przez zniszczone końce :(

      Usuń