środa, 19 listopada 2014

Zima za rogiem, czas lepiej zadbać o swoje włosy!



Witajcie :)


         Od paru dni pogoda jesienna daje o sobie bardzo znać. Deszcz, zimno, ponuro a w sklepach i reklamach telewizyjnych już są święta. Wracając z pracy czy szkoły, mamy ochotę wejść pod koc, pić herbatę i oglądać dobre filmy :) Musimy jednak zmobilizować się i przez zimę chronić swoje włosy.


         Chcę Wam w tym poście opisać, jak ja będę chciała pielęgnować swoje kochane włosów przez ten okres.
       

      1. Najważniejsze są według mnie czapki. Nie ważne jak wyglądają, ważne aby chroniły nasze włosy przed zimnem a głowę przed przewianiem i następnie, chorobami. Wychodząc z domu, zawsze towarzyszy mi czapka. Nawet jak dziwnie w niej wyglądam :D Przed włosomaniactwem miałam problem z elektryzowaniem włosów przez właśnie czapkę, więc jej nie nosiłam a potem byłam chora :) Z elektryzowaniem pomaga mi odżywka bez spłukiwania z joanny, obojętnie jaką wersję miałam, każda mi pomogła :)


      2.  Na pewno teraz i zimą nie zrezygnuje z silikonów i mocnego odżywiania włosów. Serum do zabezpieczenia końcówek to podstawa. Tego na pewno będę używać cały czas. Mam zamiar regularnie olejować swoje włosy, aby dodatkowo je ochronić. Myślę też o tym aby je nawilżać i używać do tego siemienia lnianego :)



  3. Mycie włosów metodą OMO. Gdzie mycie w moim przypadku będzie przebiegało metodą kubeczkową. Delikatny szampon, dodatkowo rozcieńczony wodą.



  4. Suszenie włosów. Tego jesienią i zimą chcę unikać. Ogólnie suszenie włosów u mnie zdarza się sporadycznie. Częściej je prostuję (tylko grzywka) niż suszę :( W tym chłodnym okresie, nie możemy często używać suszarek. Nasze włosy są bardziej suche przez powietrze i często brakuje im humektantów.

 5. Pamiętajmy upinać nasze włosy. Będziemy mieć większą pewność, że będą mniej narażone na mechaniczne uszkodzenia, np, otarcia o płaszcz czy kurtkę a nawet sweterek. Będzie nam lepiej je również rozczesać. Wiatr ich nie potarga, ani nie staną się smętnie wiszącymi mysimi ogonkami :) U mnie będzie to zwykły koczek. Robi się go szybko i nie potrzeba większych wysiłków i zdolności :)

 6. Ostatnie to nawilżanie powietrza w domu. Chodzi tu głównie o to, aby na gorące grzejniki kłaść nawet mokre ręczniki. Ja robię tak już od dawna i jestem zadowolona z całego efektu. Powietrze w naszym domu, pokoju będzie mniej suche i nawet nam będzie się lepiej oddychało :) Pamiętajmy również o wietrzeniu pomieszczeń.

Z tego wszystkiego to na razie tyle :) Włosy zimą i jesienią potrzebują wyjątkowej opieki, tak jak i latem. Mam nadzieję że komuś przyda się ten dzisiejszy post :)



A Wy jak będziecie pielęgnować swoje włosy przez ten chłodny okres? :)


6 komentarzy:

  1. Nie zmieniam pielęgnacji na zimę :) Jedynie czapki noszę w zimie w przeciwieństwie do lata ;). Ale ja uważam, że czapka powinna być ładna :) Nie jakakolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czapka w zimie obowiązkowa :) do warkocza w sam raz ale przy koczku źle sie czuje bo mam wrażenie ze wyglądam jak w turbanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany czapka to moje utrapienie, uwielbiam je i nie wyobrażam sobie bez nich zimy, ale moja grzywka po prostu ich nie znosi, bo odkształca i sterczy brzydko ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany czapka to moje utrapienie, uwielbiam je i nie wyobrażam sobie bez nich zimy, ale moja grzywka po prostu ich nie znosi, bo odkształca i sterczy brzydko ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie, włosy się bardzo przylizują u nasady przez czapkę, ale muszę dac radę i jakoś przeżyć zimę w czapce :-)

      Usuń
  5. hehe, czytając Twój wpis to w sumie realizuję każdy z punktów. Niegdyś wiecznie bez czapki, teraz zawsze związane włosy i czapka :P ja używam suszarki chłodnego nawiewu tylko wtedy kiedy nie doschną mi włosy przed wyjściem.. a do nawilżacza polecam dodanie kilku kropli olejku zapachowego :) i magia jest w domu <3

    OdpowiedzUsuń