czwartek, 27 listopada 2014

Zakręcone włoski naturalnie.


                              

Witajcie kochani :)


Dziś milutki i luźny post jak dla mnie :P Mianowicie dziś chcę Wam napisać jak ja dążyłam do tego aby otrzymywać piękne loki w naturalny sposób :)
  Zdjęcie które widnieje na górze pochodzi z googli i na pewno wszyscy widzieli. Właśnie takie loki mi się marzyły. Zakupiła prostownicę i kręciłam prostownicą, ale to nie to samo.


Koleżanka pokazała mi jak działa lokówka, ale gorące żelazo nie było dla mnie. Po paru godzinach nie byłam zadowolona efektem. Moje włosy wyglądały jak sztuczne i źle się z tym czułam.


 Wałki to moje kolejne odkrycie. Były gumowe, plastikowe, i takie gąbeczki z drutem w środku. Rano gdy rozplatałam włosy to miałam baranka na głowie :( I jeszcze źle się w nich spało. Opaska też się przydała. Gdy miałam włosy krótsze wychodziły naprawdę ładne loki, szczególnie przy buzi. Teraz moje włosy są dłuższe i już nie są takie ładne. Świderek ostatnio też mnie zawiódł, włosy już się nie chcą ładnie kręcić po całej nocy spędzonej w świderku :(

   Jakieś 3 miesiące temu przeglądałam internet w poszukiwaniu jakiegoś sposobu na piękne loczki bez użycia ciepła. Znalazłam tam wałki z ręczników papierowych :D Włosy zaczęłam na nie nawijać najpierw u mojej siostry na głowie.


  Jej włosy długie do pasa, były idealne do takich testów :D Okazało się że loczki trzymały się bardzo długo, nie dawałam na nie nawet grama lakieru i innych produktów. Z efektu byłam zadowolona, włoski wyglądały jak na zdjęciu pierwszym :) Postanowiłam wypróbować na sobie.



Na swoje włosy dałam jednak serum silikonowe, tak aby zobaczyć czy coś pomoże :) Jednak wielkiej różnicy nie było widać. A loki wyszły piękne, takie o jakich zawsze marzyłam.

Myślę że może kogoś zainteresuje ten mój dzisiejszy luźny post o lokach. A zdjęcie moich włosów po tych wałkach zamieszczę w niedzielę, zobaczycie jak pięknie wyglądają :)


A Wy macie jakieś swoje ulubione patenty na zakręcanie włosów naturalnie? :)

4 komentarze:

  1. Ja zakręcam na opasce w przeciwnym razie zawsze wychodzi mi baran lub zwykła szopa ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm ciekawe na pewno wypróbuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... ja czasem robię sobie ślimaki na głowie i wychodzą z tego ładne loczki :) Ogólnie to włosy mi się same trochę kręcą ale i tak marzę o ładnych lokach.

    OdpowiedzUsuń