wtorek, 18 listopada 2014

Siemię Lniane, idealny nawilżacz.



Witajcie :)

   

      Na pewno wszyscy znają siemię lniane, ale postanowiłam napisać o nim posta. Tak dla mojej koleżanki Krysi :)


Nasiona lnu zawierają bardzo dużo oleju, a także związki śluzowe, białkowe oraz kwasy organiczne, jak chociażby kwas askorbinowy, enzymy, sole mineralne –cynkmagnezżelazo. Olej, który uzyskujemy z nasion lnu, zawiera kwasy tłuszczowe omega-6, fitosterole i witaminę E. Nasiona lnu wykorzystuje się w lecznictwie już od wieków. Siemię lniane działa powlekająco, zmiękczająco i osłaniająco na śluzówkę jelit. Po namoczeniu ich wodą, rozdrobnione nasiona lnu można stosować jako łagodny środek przeczyszczający, który jest polecany zwłaszcza osobom starszym. Len używany jest w zapaleniu oskrzeli, chorobie wrzodowej, kaszlu, chorobach skórnych, leczeniu oparzeń i odmrożeń. Świetnie działa na popękany lub łuszczący się naskórek. Olej lniany jest najzdrowszy na świecie. Przyspiesza regenerację błon śluzowych i naskórka, a także obniża poziom lipidów cukru we krwi. Ziarna lnu to również doskonały preparat na odchudzanie. Według badań amerykańskich naukowców, stosowanie siemienia lnianego pozwala zahamować rozwój raka prostaty.


 Siemię lniane jest najczęściej używane jako sprzymierzeniec w odchudzaniu. Dzięki tym niepozornym, małym ziarenkom możemy nawilżać twarz, robiąc sobie maseczki nawet z samych, ugotowanych ziarenek. I jeszcze najważniejsze zastosowanie: możemy stosować jako humektant na włosy :)



      Jednak aby używać siemienia na włosy, trzeba najpierw zrobić "Glutka" z siemienia :) Do jego użycia będziemy potrzebować małego garnka, garnuszka, 200 ml wody w dwóch łyżek siemienia. Ja zawsze gotuję siemię jakieś 10-15 minut, dotąd aż zmieni kolor na brązowy i zacznie się robić gęstsze.



     Szybko, gdy tylko ściągnę z gazu, od razu odcedzam. Gdy jest ciepłe da się to zrobić, później gdy trochę ostygnie, będzie ciężko nam odcedzić. Osobiście czekam aż ostygnie i daję na włosy na samym końcu. Czyli myję włosy nakładam maski, odżywki, spłukuję i wtedy daję mojego glutka na jakie 20 minut :)  Włosy po nim są miękkie i nawilżone.

Ja piłam też zaparzone siemię razem z ziarenkami. Przez ten czas zauważyłam że mniej mi wypadały i szyciej rosły :)

     Takiego glutka możemy również używać zamiast żelu do włosów :) Stosujemy również na mokre włosy, ugniatając je przy tym. Gdy nasze włosy wyschną, wygniatamy z nich nadmiar naszego domowego żelu i cieszymy się loczkami lub falami :)



A teraz już temat z innej działki, taki dla zainteresowanych :)

 

Siemię lniane na odchudzanie

Jak siemię lniane wspomaga odchudzanie? Po pierwsze, siemię lniane odgrywa bardzo ważną rolę w regulacji poziomu cholesterolu w organizmie, a z tym osoby z nadwagą mają często duży problem. Wystarczy dodawać do potraw 2 łyżki oleju z siemienia i uda się go rozwiązać. Po drugie zaś, nasiona lnu wywołują wrażenie sytości, dzięki czemu osoby odchudzające się nie czują potrzeby sięgnięcia po kolejną przegryzkę. W rezultacie udaje się uniknąć nadprogramowych kalorii. Oczywiście, nikt nie powinien się spodziewać, że zrzuci zbędne kilogramy wyłącznie z pomocą siemienia lnianego. Preparaty odchudzające, nawet te najlepsze, nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, jeśli nie zostaną połączone ze zdrową dietą i aktywnością fizyczną.
A jak Wy używacie siemię lniane? :)

6 komentarzy:

  1. Ja wgniatam glutka i lubię efekt jaki po tym osiągam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie najlepiej się sprawdziło do jedzenia, mnóstwo babyhair! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja parzyłam nasiona lnu i piłam przez niecały miesiąc i rzeczywiście włosy zaczeły wariować, ale nie tylko na głowie... wiec byłam zmuszona odstawić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Siemie lniane to juz od 1,5 roku nieodlaczny element pielegnacji moich wlosow ;) Nie sadzilam, ze moze byc pomocne w odchudzaniu, z tego, co kojarze, pite ma duzo kalorii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też bardzo lubię siemię lniane. Nie dość, że dla urody do jeszcze dla zdrowia

    OdpowiedzUsuń